10:34 PM
Prawdziwe piękno zaczyna się tam, gdzie kończy się pośpiech

Prawdziwe piękno zaczyna się tam, gdzie kończy się pośpiech

 

Są takie chwile, kiedy świat staje się nagle bardziej wyraźny. Nie dlatego, że coś niezwykłego się wydarzyło, ale dlatego, że w końcu pozwalamy sobie usłyszeć to, co od dawna gra w środku. Prawdziwe piękno nie ma formy. Nie nosi imienia. Nie domaga się uwagi. Ono po prostu pojawia się w miejscach, które zwykle mijamy bez zastanowienia.

W ciszy.
W poranku.
W drobnych drganiach serca, które przypominają, że żyjemy.

Zbyt często szukamy doskonałości, jakby miała dać nam przepustkę do lepszego życia. Gonimy za ideałem, za którym i tak nie da się nadążyć. W efekcie przeoczamy to, co najcenniejsze: momenty, w których świat mówi do nas najdelikatniej.

Kiedy przestajemy gonić, a zaczynamy słuchać, dzieje się coś prostego, a jednocześnie poruszającego. Zaczynamy zauważać Melodię, która była w nas od zawsze. Nie trzeba jej komponować. Nie trzeba jej ulepszać. Trzeba tylko przestać ją zagłuszać.

To nie jest historia o perfekcji.
To historia o zgodzie na bycie w świecie takim, jaki jest — i w sobie, takiej, jaka jesteś.

Bo prawdziwe piękno nie przychodzi z zewnątrz. Ono budzi się w chwili, gdy pozwalasz sobie być uważną, cichą i prawdziwą.

 -Lilu.

 

Kategoria: Myśli autorskie | Wyświetleń: 12 | Dodał: fiolka | Tagi: wewnętrzny spokój, refleksja, minimalizm duchowy, spokój wewnętrzny, mindfulness, cisza, życie tu i teraz, autentyczność, samopoznanie, prawdziwe piękno, uważność, poranek, prostota życia, HARMONIA | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0